Wywiad

image007Kształcimy absolwentów dla współczesnej Europy. Całej Europy, aby mogła konkurować z resztą świata. Chcemy też kontynuować tradycje prawdziwie europejskie, od Rzymu, przez państwo Franków, Jagiellonów, do dzisiaj.
Rozmowa z Jerzym G. Isajew – rektorem Europejskiej Wyższej Szkoły Informatyczno-Ekonomicznej w Warszawie.

Jest Pan rektorem Europejskiej Wyższej Szkoły Informatyczno-Ekonomicznej w Warszawie. Dlaczego powstała taka uczelnia?
Podstawowym problemem w kształceniu wyższym zawodowym
w Polsce jest to, żeby nie kształcić bezrobotnych. Nie jest to proste, ponieważ istnieje wiele uwarunkowań, które uczelnie muszą brać pod uwagę, są to na przykład permanentnie zmieniające się przepisy prawa. Do tego dochodzą oczekiwania, możliwości i przyzwyczajenia studentów, a także kadry naukowo-dydaktycznej czy tradycja akademicka. Zmiany na rynku pracy związane z transformacją spowodowały przejście od dużych organizacji do małych i średnich. Część uczelni kształci jeszcze takich absolwentów, jacy byli potrzebni 20–30 lat temu, między innymi dlatego, że mają taką, a nie inną kadrę, infrastrukturę techniczną, laboratoria, tradycję itd. Oczywiście największym atutem każdej organizacji jest kadra, ale z drugiej strony wprowadza ona pewne ograniczenia. Wiadomo – specjaliści od hutnictwa, ogólnie rzecz biorąc, mogą kształcić hutników, matematycy matematyków itp.
W już istniejącej uczelni trudno to wszystko zmienić, dlatego najlepiej zrobić nową. Razem
z moimi przyjaciółmi mieliśmy wizję uczelni, która kształciłaby absolwentów kompetentnych
i przygotowanych do skutecznego funkcjonowania i konkurowania na polskim i europejskim rynku pracy – europejskiej uczelni na miarę potrzeb współczesnej gospodarki, chcieliśmy taki pomysł zrealizować. Uczelnia jest tworem nie tylko moim, ale wielu ludzi, ich przemyśleń i pracy. Tworząc nową uczelnię, mogliśmy wszystko zbudować od podstaw, tak aby odpowiedzieć na wymagania rynku pracy i oczekiwania studentów. Mogliśmy od nowa zbudować programy nauczania, dobrać odpowiednią dla nich infrastrukturę, sprofilować kompetencje uzyskiwane podczas studiów, tworząc atrakcyjne i poszukiwane na rynku pracy specjalności.

Jak EWSIE odnajduje się na rynku uczelni wyższych? W końcu w Polsce istnieje wiele szkół wyższych, które zdobyły już renomę i zaufanie wśród studentów?
Zasadniczą kwestią w naszej koncepcji kształcenia jest właściwa relacja między masowością
i elitarnością. Sama masowość w edukacji prowadzi do obniżenia poziomu i spłaszczenia kompetencji. W konsekwencji prawie wszyscy zaliczają, zdają egzaminy itd. Masowość jest ważna i powinna funkcjonować, ale obok elitarności. Elitarność zaś powinna być konsekwencją inteligentnej selekcji, a nie wykluczenia.
Przez wykluczenie rozumiem sytuację, gdy jakiegoś przedmiotu prawie nikt nie zdaje – są takie przedmioty na niektórych uczelniach! I nie zawsze oznacza to, że ci, którzy zdają, są naprawdę dobrzy, w sensie kompetencji i oczekiwań rynku pracy. Inteligentna selekcja to wskazanie, co student powinien jeszcze zrealizować, aby uzyskać pożądane kompetencje, i danie mu szansy, pomoc w zrealizowaniu tego. W ten sposób nasza uczelnia jest przyjazna dla studenta i wspiera go w nauce. Dzięki temu uzyskujemy wysoki poziom kształcenia.